sobota, 30 czerwca 2012

rozmowa z nieznajomym

Czy ktoś z Was zastanawiał się kiedyś co by powiedział tysiącom ludzi na świecie, gdyby miał taką okazję?
Myślę o tym ostatnio, bo zapisałam się do the listserve  http://thelistserve.com/ .
Od tygodnia dostaję codziennie emaila od kompletnie nieznanych mi ludzi. Jedni mówią o rzeczach przyziemnych, inni są skłonni do głębokich refleksji. Ale chyba najbardziej lubię połączenie, kiedy to ktoś pisze o karmie dla kota w sposób jakby była to relikwia i czuć w kościach, że ten cały wywód ma drugie dno.
Nie wolno wklejać linków, niczego reklamować, chodzi o przekazanie czegoś osobistego.
Polubiłam ten moment w przeglądania poczty. Kolejny z codziennych rytuałów.
Czekam, aż dostanę wiadomość, że zostałam wylosowana. Czekam z niecierpliwością i trochę nieśmiale. Bo co innego napisać coś od tak co wisi sobie w internecie, a co innego komuś do jego prywatnej skrzynki.
Czemu jest tak, że nieznajomemu jest łatwiej powiedzieć coś co nam leży na wątrobie? Tylko dlatego, że jest obcy i już nigdy więcej go/jej nie spotkamy?  A jednak nie byłam i nie jestem zwolenniczką wywewnętrzniania się obcym ludziom. Bo wtedy ktoś przestaje być obcy.



Zdałam sobie sprawę, że dbać powinniśmy o ludzi szczęśliwych. Bo nieszczęśliwi będą dążyć by szczęśliwi stali się tacy jak oni. Nawet jeśli tego nie chcą.
Zasmakowałam się w smutku. Ty smakujesz teraz w szczęściu.  I choć udawaczem jestem przednim trochę męczy mnie to. Nic na siłę. A już najbardziej nie chcę przyciągać ku sadness.

2 komentarze:

  1. Świetna strona - muszę sobie założyć tam konto XD
    Dla mnie ktoś przestaje być obcy od pierwszego kontaktu wzrokowego, jakiegoś punktu zaczepienia, wywewnętrznianie się to już wyższy poziom wtajemniczenia zarezerwowany raczej dla przyjaciół niż znajomych królika.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szukaj i trzymaj się pozytywnych ludzi! Nie daj się stłamsić tym wiecznie pogrążonym w smutku!
    Tak, oni sprowadzają na dno.

    OdpowiedzUsuń