Powiedziałeś, że przyjdziesz do mnie w nocy, gdy będę skulona jak ciepły mruczący kot. I teraz czekam, zaczynając od tego wieczoru. Wgniatam usta w pierze poduszek, rozsnuwam włosy kolor ubiegłorocznych jesiennych liści na prześcieradle. Owijam palce w milczące suche gałęzie, zanurzam dłonie w ciemność. Ptaki ucichły, śpią. Gwiazdy nie potrafią uskrzydlić ciężkich chmur. Noc rośnie, z minuty na minutę, czerwone krople płyną ostrożnie. Na palcach powoli przez zamknięte okno wdziera się ostry, zimny księżyc. Zastanawiam się, czy nie przychodzisz dlatego, że daleko mi do wyglądu urokliwego kota. Czy może dlatego, że przerażam pana. Samotne koty wyglądają strasznie, cuchną i łaszą się o byle krople mleka. To bezpańskie koty. Bezpańskie drogi panie.
Wspomnienia, wspomnienia. Noc, dzień, dzień, noc. Czasem się gubię co jest dniem, a co nocą. W nocy przychodzą do Ciebie rozmaici ludzie. Lecz gdy wyciągam do nich rękę natrafiam na pustkę. Jestem sama ze swoimi wspomnieniami. Czasem ktoś ci przyśle list, ale czytasz i nie wierzysz, żeby go pisał człowiek. I znów jesteś sam. Znasz to uczucie, kiedy jesteś w jakimś miejscu i pytasz sam siebie, co tu robisz? Ze mną jest tak cały czas, skręca mnie, żeby sobie pójść. Z każdego miejsca w którym jestem, do innego. Bez końca gdzie indziej.
A z tobą chciałabym się spotkać jak dawniej. Bo wiesz co boli najbardziej? Kiedy idziesz w te same miejsca bez tych samych ludzi.
I gdzieś tak między "daj bucha" a "żyj" jest zaufanie. Trochę codzienności, błahych spraw i ważnych rozmów. Jeśli można z kimś pomilczeć to można z nim robić wszystko.
poniedziałek, 23 września 2013
sobota, 14 września 2013
I really fucked it up this time
Chciałabym być zbadana psychiczno-psychologicznie za pomocą tych fikuśnych obrazków, na których można ujrzeć wiele plam. Byłoby to ekscytujące zajęcie z racji niepewności i strachu przed zamknięciem na okres badań dążących do wyeliminowania odstępstwa od pełni zdrowia organizmu.
Swoją drogą jakby przebadać jednostkowo pewien ogół, ilu nich nie mieściłoby się w co najmniej jednej normie?
Jestem wykończona, psychicznie, fizycznie, wyczerpana. Potrzebuje łóżka, herbaty, deszczu za oknem i przyjaciela. Mnóstwa czasu, bez zbędnych ludzi, ułożonych włosów, makijażu i w piżamie.
Przyjacielu , trochę mi przemykasz, trochę wszędzie Cię widzę, trochę nie śpię. Niech będzie znów zima, przyjdzie ze śniegiem jak połamane nogi i zgony bezdomnych. Póki co jesień przychodzi z niepewnością, opowiadaniem pieprzyków, parą, zapachem kawy i oliwki. Synestezja, zanurzenia skali. Obie wiemy jak krótka jest droga od gryzienia wargo do krzyku. Wykrzycz w moja stronę wszystko, because I fucked it up this time. I fucked it up again.
Chciałabym się z tobą położyć. Tu i teraz. Żebyśmy zamknęły oczy i sobie wyobrażały. Nic nie słyszeć i nic nie mówić. Leżeć z uśmiechem na ustach. Patrzeć. Ufać. Czuć się bezpiecznie. Mieć zamknięte oczy i dostrzegać myśli przekazywane mimicznie.
Ale kim jestem, by decydować co dla kogo jest lepsze? Chciałabym być dokładnie tym kim chcesz bym była i znów nie do końca.
Jeśli jeszcze potrafisz, zaufaj. Proszę.
http://sounds-like-bullshit.blogspot.com/2012/10/anamchara.html
Swoją drogą jakby przebadać jednostkowo pewien ogół, ilu nich nie mieściłoby się w co najmniej jednej normie?
Jestem wykończona, psychicznie, fizycznie, wyczerpana. Potrzebuje łóżka, herbaty, deszczu za oknem i przyjaciela. Mnóstwa czasu, bez zbędnych ludzi, ułożonych włosów, makijażu i w piżamie.
Przyjacielu , trochę mi przemykasz, trochę wszędzie Cię widzę, trochę nie śpię. Niech będzie znów zima, przyjdzie ze śniegiem jak połamane nogi i zgony bezdomnych. Póki co jesień przychodzi z niepewnością, opowiadaniem pieprzyków, parą, zapachem kawy i oliwki. Synestezja, zanurzenia skali. Obie wiemy jak krótka jest droga od gryzienia wargo do krzyku. Wykrzycz w moja stronę wszystko, because I fucked it up this time. I fucked it up again.
Chciałabym się z tobą położyć. Tu i teraz. Żebyśmy zamknęły oczy i sobie wyobrażały. Nic nie słyszeć i nic nie mówić. Leżeć z uśmiechem na ustach. Patrzeć. Ufać. Czuć się bezpiecznie. Mieć zamknięte oczy i dostrzegać myśli przekazywane mimicznie.
Ale kim jestem, by decydować co dla kogo jest lepsze? Chciałabym być dokładnie tym kim chcesz bym była i znów nie do końca.
Jeśli jeszcze potrafisz, zaufaj. Proszę.
http://sounds-like-bullshit.blogspot.com/2012/10/anamchara.html
I really fucked it up this time
Didn't I, my dear?
Didn't'tI,my..
Subskrybuj:
Posty (Atom)
