Tak jak boję się a nie lękam rozmów, tak boję się a nie lękam słów.
przyjaźń, miłość, lubię, kocham, bądź, zostań-te i inne, jeśli nie używam ich potocznie, nie używam ich wcale.
Są tak błahe, przyziemnie i oklepane, ale dla mnie nie straciły swej mocy. Powiedz je prosto w twarz patrząc w oczy, no dalej. Tobie też rośnie wielka gula w gardle, spuszczasz wzrok i pieprzysz trzy po trzy? Tak? Nie? Ja niestety tak. Dlatego nie używam ich w ważnych dla życia momentach, a kiedy są potrzebne zastępuję je.
Choroba definiowania i słowotwórstwa, klimaty gimnazjopodobne, to sprawia, że słowa zyskują i tracą. Tak jak ze słowami "kochać" i "pieprzyć" zostały synonimami w zbyt dużej ilości, a lubię je oba. Słowa.
Czyjeś oczy stają się punktem widzenia, lecz to nie od nich zależy definicja, wszak jest ona skierowana w czyjeś uczy. Relacja tych dwóch osób ma znaczenie, ale odbiór drugiej osoby ma wpływ decydujący.
Przykre jest to, że nie wiem jak daje znać o swoich odczuciach, nie używając słów o nich choćby w najmniejszy sposób wspominających.
Szczęście na pokaz daje ludziom tylko powód do zawiści. Chciałabym mieć, szczęście w środku. I nie tylko dla mnie. Nie mogę być hipokrytą, bo nieprostość sytuacji sprawia, że rady które wychodzą z głowy są nieżyciowe a tym samym przez ludzi i życie wciąż powtarzane. To jak postępować. Postępować jakkolwiek w takiej sytuacji braku logicznych pomysłów? Logika jest nieodzowna i nie uwzględnia uczuć, choć powinna. Właśnie, powinna. Przecież podejmując decyzję nie polega się wyłącznie na sercu, albo wyłącznie na mózgu. Jak fajnie byłoby wypunktować sobie warunki zarówno logiczne w umyśle jak i logiczne w sercu. Co nas przed tym broni? Może za dużo zmiennych i niewiadomych wprowadzonych do równania? Może te najważniejsze sprawy niepotrzebnie przybliżamy i zaokrąglamy? Może przy określaniu współrzędnych powinniśmy się bardziej przyłożyć do stawiania kropek redagujących kształt linii?
Może. Tak szczerze, to nie chce mi się więcej pisać, bo jeden z tematów przybrał na sile i nie jest już mile wspominać go w mogile. To tylko rym, taki nieudolny.
Proszę. Przestańcie się skradać, podchodzić na palcach. Proszę.
Czuję się tak jakbym tak zraziła do siebie, że..