Rozgrzebuję przeszłość. Dzisiaj wyjątkowo. Bez przeszłości jest się nikim w teraźniejszym świecie. I tak sobie myślę, czy w przyszłości nie założyć jakiegoś hasła, które by strzegło przeszłości w czasie obecnym.
A dziś po prostu wzięłam TĘ płytę i obejrzałam TE zdjęcia. I chyba najbardziej cieszy mnie to, że zrobiłam to dopiero teraz, po półtorej roku, kiedy jest mi wszystko jedno, kiedy nie jest mi nawet żal, kiedy zamiast wam przyglądam się sobie. Czas zrobił swoje. A ja patrzę z półtora rocznej odległości i widzę tylko szczęśliwych ludzi, obcych mi ludzi, zupełnie obcych. I tak wiem, parę osób może się oburzyć, ale nie zamierzam przepraszać, wyjątki od reguły są przypisane każdej formule. Z resztą ten post będzie jutro za dnia godny pożałowania.
Ktoś mi dzisiaj powiedział: "Poukładaj swoje życie. " I mam nadzieję, że ta osoba zapamięta moje spojrzenie, bo do cholery życie układa się nieprzewidywanie już od kilku dni wprzód. Dla mnie przynajmniej. Życie nie jest ułożone, nie do końca. Każda chwila, każda radość, każde zwątpienie jest po to, by nas przenieść w przyszłość. Nie można mieć życia na własność, bo jest ono w rękach i umysłach wielu ludzi. Czy gdyby jednego dnia wszyscy się umówili i postanowili nie zwracać na Ciebie uwagi Twoje życie byłoby idealnie Twoje, ułożone? Czy może czuł(a)byś się bez życia?
Nie chcę już nikogo więcej ranić. Miną ponad rok, a ja myślę, że jest mi wszystko jedno i jeszcze parę linijek wyżej było mi wszystko jedno. Okazuje się, że nie, co znaczy, że się zahaczyłam w pamięci emocjonalnej na tyle mocno, że wytargałam całkiem niezłą ranę. Przepraszam i nie jest to ironia. Przepraszam z całego serca. Przepraszam za bycie honorową.
-Czemu to robisz?
-Co?
-Tkwisz tu
-....
-Nie chodzi mi o miejsce. Tkwisz w złym czasie, ze złymi osobami, będąc za to zła sama na siebie.
-Wiesz, że jesteś jedną ze złych osób?
-Ejj Iz
-Co?
-Byłaś kiedyś honorowym człowiekiem.
-Co to oznacza?
-Honorowy człowiek wie kiedy odejść, nie godzi się na mniej niż zasługuje. Umiałaś odchodzić. Nie porzucałaś, odchodziłaś.
-Myślisz, że teraz nie umiem?
-W takim razie co tutaj robię?
Przemyślenia przeszłości przemyśleniami przyszłości. I na odwrót.
czym sobie człowiek zasłużył na cytowanie jego wypowiedzi?
OdpowiedzUsuńpatrzę na Ciebie i widzę..
cieszysz się?
tak?
to ja też.
TA płyta i TE zdjęcia są zajebiście nudne i nie wiem jak mogłaś sama oglądnąć to CD. :O Podziwiam katowanie się takim gównem. ( jeżeli mówisz o tym co myślę )
OdpowiedzUsuńLudzie idą do przodu, ja tam się cieszę razem z nimi, chociaż w sumie dobrze ich nie znałam. :) Zresztą fejsbóg pokazuje tylko szczęśliwe obrazki i zdjęcia, a rzeczywistość jest w wielu przypadkach całkowicie odmienna, niestety.
Czas, czas, czas...
OdpowiedzUsuńTeraźniejsza przyszłość, która odchodzi w przeszłość. Ta płyta, te zdjęcia... Nim ja odważyłem się otworzyćzakurzony karton po butach, skrywający jedną skończoną historię, minęły 2 lata. I to było definitywnie za wcześnie.
Ładny szablon i wygląd bloga Marlboro :D <3
OdpowiedzUsuńZły złego przyciągnie :)
OdpowiedzUsuńNikt honorowy nie porzuca tylko dlatego że nie dostaje tyle ile by chciał. Nie zamierzam się domyślać kim jesteś Anonimowy powyżej (jeśli to były twoje słowa) ale honor oznacza stawienie czoła problemom. A nie pozostawienie człowieka jak zabawki przez nadąsane dziecko któremu się znudziło i nie daje przyjemności.
Człowiek honorowy ma swój honor na uwadze i własne szczęście i na pewno nic w notce nie było o nadąsanym dziecku znudzonym i oddającym swoją zabawkę. Od ludzi, którzy niekoniecznie dobrego uczucia w nas wywołują powinniśmy odsuwać się - smutne, ale prawdziwe. Wiadomo nie od razu, ale jeżeli nie ma poprawy, to taka jest naturalna kolej rzeczy. :)
OdpowiedzUsuńAle czy odejście oznacza szczęście? Jak dotąd nie jetem dumna... choć chyba to było słuszne.
OdpowiedzUsuńNie ma różnicy między porzuceniem a odejściem. Przemyśl przemyśl przemyśl przemyśl przemyśl przemyśl przemyśl przemyśl.
OdpowiedzUsuńOdejść i porzucić łatwo a z powrotem jest gorzej.
NIE BĘDZIE WIĘCEJ POSTÓW. NIE BĘDZIE WIĘCEJ KOMENTARZY. TO KONIEC BLOGA. DZIĘKUJĘ ZA UWAGĘ.
OdpowiedzUsuń