Mrzonki, mrzonki, mrzonki... dźwięki na kartce nie są realne. Szkoda, bo Pan Miły w sklepie miał tak uroczy głos, a twarzy mój mózg nie odtwarza z taką dokładnością jak dźwięk niskiego, ciepłego głosu, akcentującego wyraźnie ostatnie sylaby.
stay away from broken people.
Czy warto mnie ratować? Powiedz, tak czysto hipotetycznie. Nie jako wartość człowieka, bo każde życie jest tak samo warte. Nie generalizując, nie jako przykład związany z bólem bliskich, nie coś co można do prawie każdej innej osoby przypasować.
Wyobraź sobie, że możesz uratować tylko jedną osobę, jedną z dwóch. A ta druga to tak którą chcesz uratować. Czy jakikolwiek argument padłby na moją korzyść? To decyzja kto żyje, czy decyzja kto umiera? Kto musiałby być tą drugą osobą bym przeżyła? A gdybym powiedziała że chcę życia tamtej drugiej osoby i poświęcę siebie, czy ułatwiłabym Ci decyzję?
Na te i inne pytania nie ma się czasu odpowiedzieć będąc przywiązanym do torów. Ale to co możesz zrobić to poleżeć bezpiecznie obok. A jak sobie już tak będziemy leżeć pod gwiazdami zdamy sobie sprawę z tego jak mali jesteśmy. Jeśli potrafiłabym kochać tak jak Ty, to jak wyglądał by świat?
Stars can't shy without darkness.
Idę pozachwycać się twórczością Bruno Schulza. Popatrzeć i powzdychać.
say something

no właśnie - jak wyglądałby świat?
OdpowiedzUsuńI tobie te nieparzyste ołówki po prostu nie leżą, kto nimi w ogóle rysuje, kto rysuje 3b??? Widziałem twoje ostatnie bazgroły u kogoś, gdzieś i od razu wiedziałem że izkowe xDD
OdpowiedzUsuńCo to jest za wybieranie? Do czego mają prowadzić te pytania? Co one komu dają do myślenia? weźźźźź stopuj trochę z tą śmiercionośną tematyką bo wieje chłodem. Rozumiem lubić gwiazdy ale żeby biegać o 3 nad ranem???