środa, 12 grudnia 2012

missing words

Ile razy można nie spać czekając?
Więc siedzę sama i piszę.
Do ciebie, do siebie, do niej i do niego. Wiersze nieprzeczytane, listy nie otwarte, słowa zagubione w kopercie. Którą bym i tak przecież wysłała. Buziak w policzek, w zimny nos, w zamarznięty na szaliku oddech. Więc piszę. Samemu się pisze. Za siebie się pisze. Do siebie się pisze. Wszystko co jest. Wszystko było. Jeszcze więcej co by być mogło.
A słowa tną mnie jak chcą. Dziwnie uwierają. Łaskoczą w ścięgna.

Nie zastanawiaj się nade mną. Cierpienie pochodzi z ograniczenia drugiej osoby. Nie uduś się, nie udław wąskim i obcisłym wyobrażeniem mnie.

Coraz bardziej za późno mi do wszystkiego.

Ostatni raz piszę. Nie mam już słów.

2 komentarze:

  1. Piszę, bo piszę. Piszę dla Ciebie, siebie, dla nas, dla nikogo. Do Siebie, do Ciebie, do nas. Po nic, po wszystko, przez wszystko.

    Na nic.

    OdpowiedzUsuń
  2. ejjj izka pisz, nie przestawaj. czekam i czekam na nowy post, nie sądziłem że to oświadczenie że ostatni raz piszesz jest na serio. weeee noooo!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń