Nie wiem co się dzieje wokół mnie. Nie domyślam się. Nie zgadnę. Cały czas myślę o jednym. I smutek dochodzi zewsząd. Niektórych rzeczy w życiu nie pojmę chyba. Zamknięta i zbyt głupia na nie jestem. Takie istnienie nie jest dla mnie.....
Siedząc na pod warszawskiej wsi zapachniało mi czymś. Jakby jesienią. Ale próbowałam sobie przypomnieć z czym konkretnie kojarzy mi się ten zapach. Reserved? Liceum? Krew?
Mocniej czuję wrzesień ubiegłego roku. Człowiek uszczęśliwiający mnie. Co było potem? Nie ważne, bo idąc aleją przejechał Pan, który nie powinien być dopuszczony do ruchu zasmrodził powietrze spalinami. I po zapachu.
W sumie podobnie się stało dwanaście miesięcy temu.
"Serce ludzkie bywa czasem tak zgłodniałe, że rzuca się nawet na kamienie, nie czując ich martwoty i chłodu"

nie ma wolności słowa na tym blogu. bojkotujmy Marlboro ludzie! Na barykady z nią:D
OdpowiedzUsuńNagle zaczął się wrzesień i wszyscy mają jesienny nastrój. Niepokojące i fascynujące za razem zjawisko. Co z Reserved?
Rzucając się na kamienie można się jedynie skaleczyć.
Tak Izoldziu nigdy się nie nauczę ;*** <33
OdpowiedzUsuńspam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam spam
OdpowiedzUsuńwiem, słitaśna jestem :)