bezsensownie
przyjaciele nie umieją pływać
płucami czujesz sól
pachnie bosko.
Intensywniej, coraz mocniej.
nagle
...
pod stopami grunt.
Czy to niebo?
teraz
to ten, który swą osobowość
tylko dla Ciebie kreuje nad braterstwo.
dla Ciebie
powyżej całej rzeczywistości
...
wątpliwe przebudzenie
nie ma obok
byś Ty być mogła.
...
Chcesz?
Czasami nie da się powiedzieć tego co się czuje. I ten ktoś po prostu odchodzi, bo nie wie, że powinien zostać.
-Masz dom, zazdroszczę, fajnie jest mieszkać w domu.
-Nie, wole w Lublinie, wole w mieście.
-Chcesz mieszkać w mieście?
-Tak, chce mieszkać w mieście.
-Ale w jakim?
-W mieście
-Ale małym dużym?
-W mieście.
-Ale, że w Polsce, za granicą?
-W mieście.
-Ok, no more question.
Jeśli błędy są po to, żeby wyciągać z nich wnioski, to czy rzeczywiście są błędami? Bo jeśli przywaliłabym komuś w twarz, a potem poczułabym, że to był błąd, to przecież nie poczułbym tego, co czuje, nie uderzając, a więc nie mogłoby to być błędem ani dla mnie ani dla kogoś jeśli chodzi o długotrwałość uczuć. Tak? Bo jeśli byłby to błąd, to do błędnych wniosków można dojść po popełnieniu go, więc błędem byłoby myślenie, że nie był to błąd.
Chyba wymyśliłam paradoks "o dobroci uczuć ludzkich, które nie są nigdy błędne". Można je tylko podzielić na raniące i nieraniące. I to każde jedno uczucie może być takie, jak ktoś je odczuje... o fuck .. Pokręciłam.
Czytać można. Między słowami. Między wierszami. Im ich więcej, tym więcej można wywnioskować. A to, że jest ich mniej, nie znaczy, że przesłania jest ilościowo mniej. A jakość? Odrębna i indywidualna kwestia.
Olbrzymi ładunek emocjonalny. Wszystko wewnątrz, a tego istoty nie pojmą, nie zrozumieją. Nawet nie wpadną na pomysł, że zrozumieć się da. I dziwić się, że złość we mnie wzbiera.
Nie wiesz póki nie doświadczysz.
Zadziwiające jak płacz innej osoby może przynieść ulgę, nie?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz